Przez wiele lat pracowałam i pracuję w klasycznej ginekologii i położnictwie. Towarzyszyłam kobietom w zdrowiu, chorobie, ciąży i momentach granicznych. To doświadczenie pozostaje fundamentem mojej pracy.
Z czasem zaczęłam widzieć, że ciało kobiety nie kończy się na diagnozie.Że objaw nie jest tylko problemem do rozwiązania, jest także sygnałem, który ma swoje znaczenie.
Przełomem była dla mnie seksuologia. Nie jako kolejna specjalizacja, ale jako sposób rozumienia ciała i jego historii. Dzięki niej zaczęłam słuchać inaczej.
Dziś pracuję na styku medycyny i doświadczenia. Kiedy pacjentka zgłasza dolegliwości, a badaniem fizykalnym nie wykrywam przyczyny nie odchodzę od wiedzy klinicznej — ale nie zatrzymuję się już tylko na niej. Interesuje mnie nie tylko to, co widać w badaniu, ale także to, co pozostaje niewypowiedziane.
W centrum mojej pracy jest kobieta — jej ciało, jej historia i jej sposób przeżywania.
To droga, która nadal się dzieje.
Dowiedz się więcej o mnie